Kongres Spółek Giełdowych: Czy warto wejść na giełdę?
Czy warto być spółką giełdową? - zastanawiali się na pierwszej dyskusji panelowej uczestnicy Kongresu Spółek Giełdowych.
NOTOWANIA
24.04.2015
| WIG30 | -0.03% | 2739.86 |
| WIG20 | -0.14% | 2519.2 |
| WIG-Plus | --![]() | 0 |
| mWIG40 | +0.44% | 3857.93 |
| sWIG80 | +0.30% | 13741.73 |
| RESPECT | +0.11% | 3010.69 |
Solą warszawskiego parkietu, gdzie notowanych jest ponad 800 podmiotów, są spółki małe i średnie. I to właśnie one maja największy potencjał rozwoju - bo w przypadku spółek wielkich, perspektywy wzrostu są zawsze ograniczone - uwaźa Mirosław Kachniewski, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych
-W przypadku spółek najmniejszych jest odwrotnie, bo często mają zastrzyk kapitału większy od wszystkiego, co spółka do tej pory posiadała. I po dokapitalizowaniu potrafi dokonać olbrzymiego skoku w swoim rozwoju. I to jest atut polskiej giełdy, źe mamy tak dużo spółek małych i średnich.
Debiut giełdowy zawsze oznacza zastrzyk kapitału. I to jest podstawowa korzyść z obecności na parkiecie. Ryzykiem jest własna reputacja, którą łatwo można stracić zatajając szkodliwe dla spółki informacje. Transparentość wymaga dzielenia się z inwestorami także tymi danymi, które mogą zaszkodzić kursowi spółki. Ale to w dłuższej perspektywie mniejsze zło, bo nie ma nic gorszego niz utrata zaufania rynku na zawsze.
Na Kongresie dyskutowano nie tylko o korzyściach i ryzykach, ale i o przeszłości. Bo jak mówił w wystąpieniu prezes GPW - w tym roku Giełda będzie budować nowe segmenty rynku kapitałowego takie jak giełdy towarowe.
- Jeżeli my tego nie zrobimy, to inne centra finansowe w regionie jak Czechy czy Wiedeń mogą przejąc tę rolę. Ważne, żeby inni uczestnicy rynku, jak domy maklerskie, banki, fundusze inwestycyjne, również budowali w tym zakresie kompetencje. Wtedy mamy szanse, że te rynki będą płynne i będą się pozytywnie rozwijały - tłumaczy Paweł Borys z Pionu Rozwoju Korporacji i Inwestycji PKO BP.
Dominowała zgoda, choć temperatura w sali podniosła się przy pytaniu, czy prognozy finansowe publikowane przez spółki powinny być obligatoryjne. Obecne przepisy takiemu rozwiązaniu nie sprzyjają.
Wszyscy zgodzili się co do jednego: najgorsze mamy za sobą, a optymizmu wśród spółek i inwestorów nie brakuje, co dobrze rokuje na najbliższe miesiące na giełdowym parkiecie.
-W przypadku spółek najmniejszych jest odwrotnie, bo często mają zastrzyk kapitału większy od wszystkiego, co spółka do tej pory posiadała. I po dokapitalizowaniu potrafi dokonać olbrzymiego skoku w swoim rozwoju. I to jest atut polskiej giełdy, źe mamy tak dużo spółek małych i średnich.
Debiut giełdowy zawsze oznacza zastrzyk kapitału. I to jest podstawowa korzyść z obecności na parkiecie. Ryzykiem jest własna reputacja, którą łatwo można stracić zatajając szkodliwe dla spółki informacje. Transparentość wymaga dzielenia się z inwestorami także tymi danymi, które mogą zaszkodzić kursowi spółki. Ale to w dłuższej perspektywie mniejsze zło, bo nie ma nic gorszego niz utrata zaufania rynku na zawsze.
Na Kongresie dyskutowano nie tylko o korzyściach i ryzykach, ale i o przeszłości. Bo jak mówił w wystąpieniu prezes GPW - w tym roku Giełda będzie budować nowe segmenty rynku kapitałowego takie jak giełdy towarowe.
- Jeżeli my tego nie zrobimy, to inne centra finansowe w regionie jak Czechy czy Wiedeń mogą przejąc tę rolę. Ważne, żeby inni uczestnicy rynku, jak domy maklerskie, banki, fundusze inwestycyjne, również budowali w tym zakresie kompetencje. Wtedy mamy szanse, że te rynki będą płynne i będą się pozytywnie rozwijały - tłumaczy Paweł Borys z Pionu Rozwoju Korporacji i Inwestycji PKO BP.
Dominowała zgoda, choć temperatura w sali podniosła się przy pytaniu, czy prognozy finansowe publikowane przez spółki powinny być obligatoryjne. Obecne przepisy takiemu rozwiązaniu nie sprzyjają.
Wszyscy zgodzili się co do jednego: najgorsze mamy za sobą, a optymizmu wśród spółek i inwestorów nie brakuje, co dobrze rokuje na najbliższe miesiące na giełdowym parkiecie.
